"Wielką Improwizacją" nazywa się monolog Konrada ze Sceny I Aktu I III części "Dziadów" Adama Mickiewicza, jest ona dokończeniem tak zwanej "Małej Improwizacji ze Sceny pierwszej tego samego aktu. Początkowe fragmenty "Wielkiej Improwizacji" podejmują tematykę poezji i bycia poetą. Konrad nazywa sam siebie "śpiewakiem" w ten sposób dając czytelnikowi do zrozumienia, że jest poetą. Mówi, że jest samotny, a jego poezja niezrozumiana. Jednocześnie zaznacza, że jego twórczość jest tak wielka i kunsztowna, że nie ma dla niej godnego słuchacza. Ludzie nie potrafią zrozumieć poezji Konrada, a on przekazuje w niej swoje myśli i uczucia, chociaż czasem proces twórczy jest bardzo ciężki i trudny. Zwykli ludzie mogą tylko domyślać się, czuć instynktownie, że jest to coś wielkiego i wspaniałego, ale nie są w stanie pojąć sensu poezji Konrada. Konrad z jednej strony czuje się samotny i wyobcowany z drugiej jednak zaznacza, że nie potrzebuje słuchaczy. Nawet jeśli ludzie go nie zrozumieją ma godniejszych słuchaczy - obiera za nich Naturę i Boga.

 
mieszkania bialystok - Czasopismo branży drzewnej - kredyty - kraków inwestycje - Filtry kabinowe - Intel wywiad Wolfgang Petersen - Monitoring CCTV - Obuwie siatkarski - ares - obozy narciarskie - panasonic - Kredyty mieszkaniowe - środki czystości kraków - Pozycjonowanie stron